Jasność w wysławianiu się jest dowodem uprzejmości wykształconego człowieka. Gdyby Jules Renard, autor tych słów, żył w obecnych czasach i gdyby szukał w Internecie informacji o finansach, mógłby popaść w zadumę nad uprzejmością współczesnego człowieka. Zastanawiasz się, czy warto rozluźnić gorset, pisząc o finansach? Po przeczytaniu tego artykułu już nie będziesz mieć wątpliwości, że tak.

.

Artykuły o finansach to nie pisma urzędowe

 

Gdy myślisz o czytaniu mocno usypiających tekstów, zapewne przychodzą Ci do głowy dwa ich rodzaje: ustawy i regulaminy. Jest jeszcze trzeci rodzaj, który wywołuje w czytelniku coś na pograniczu niedowierzania, znudzenia i głębokiej irytacji. Mam na myśli pisma urzędowe. 

Jeśli Twoim celem jest sprowokowanie czytelnika do ziewania, wiesz już, na czym się wzorować. Pisz, zachowując pełen dystans do czytelnika. Broń się przed poczuciem humoru i za wszelką cenę używaj fachowej nomenklatury. Niczego też nie wyjaśniaj. Finanse to trudny temat, więc masz ułatwione zadanie.

Humor i prosty język sprawiają, że czyta się łatwiej. Jeśli Twój czytelnik do tego rozumie, co czyta, nie zaśnie w trakcie lektury. Twoje treści wzbudzą zainteresowanie i sprawią, że internauci wrócą po więcej. 

 

Artykuły o finansach pisane z humorem włączają wyobraźnię

 

Artykuły o finansach nie muszą przypominać pism urzędowych, ba, nawet nie powinny. Pisząc je, nie unikniesz oczywiście fachowego słownictwa, ale to nie ilość trudnych słów wpływa na to, czy zostaniesz zapamiętany jako specjalista. O tym decyduje to, czy czytający zrozumie Twój tekst.

Na szczęście każde trudne słowo albo zjawisko można wytłumaczyć. I tu z pomocą przychodzą Ci anegdoty i zapadające w pamięć porównania. Pisząc artykuły o finansach z humorem, sprawiasz, że czytanie będzie przyjemniejsze, a trudne zagadnienia łatwiejsze do zapamiętania.

Nie wierzysz? Pamiętasz historię Ala Capone, gangstera, który poszedł siedzieć za niepłacenie podatków. Ta historia pomoże Ci wytłumaczyć czytelnikowi, czym nie jest optymalizacja podatkowa. A czy skoki narciarskie mogą posłużyć do wytłumaczenia, czym właściwie jest dźwignia finansowa.

 

Pisząc artykuły o finansach z humorem, mniej ryzykujesz, że czytelnik kliknie Esc 

 

Niewiele osób szukających wiedzy w Internecie marzy o tym, aby poczuć się jak w auli uniwersyteckiej. Wykłady akademickie zazwyczaj są zrozumiałe dla wąskiej grupy zainteresowanych odbiorców. Przy czym to zainteresowania często wynika z konieczności zaliczenia przedmiotu.

Czytanie tekstu online od udziału w wykładzie na uczelni odróżnia tempo, w jakim można porzucić przykrą czynność. O ile czasem ciężko opuścić salę wykładową, o tyle kliknięcie Esc zajmuje 1 sekundę. Dlatego zastanów się, czy Twój tekst o kosztach uzyskania przychodu powinien brzmieć jak wykład z  fizyki kwantowej.

 

Artykuły o finansach pisane prosto i z humorem czyta się przyjemniej

 

Jeśli musisz leczyć ząb kanałowo, to czy wybierasz dentystę, którego nie rozumiesz i który trzyma Cię na dystans, czy takiego, który z uśmiechem wszystko Ci wytłumaczy, pokaże model zęba i obieca, że nawet nie poczujesz zabiegu? Zgaduję, że tego drugiego, chociaż ten pierwszy również może być doskonałym specjalistą. W Twoich oczach nie zbudował jednak pozycji eksperta.

Ludzie boją się finansów jak leczenia kanałowego. Używają słów typu forsa, pieniążki, mamona, byle „odczarować” ten trudny temat. Pisząc artykuły o finansach w prosty sposób, pomagasz rozwiązać czytelnikowi problem, np. znaleźć dobrą księgową, bezpiecznie ulokować pieniądze czy korzystnie wziąć kredyt. Tak zyskujesz zaufanie, wiernych czytelników i pozycję eksperta.

 

Pisz z humorem, a Twoje artykuły o finansach wyróżnią Cię w sieci

 

Na popularnych blogach o finansach w komentarzach znajdziesz takie wpisy: „fajnie wytłumaczone”, „wreszcie rozumiem, o co chodzi”, „dziękuję, że jesteś, bo ciężko ten temat ogarnąć samemu”. W Internecie ludzie szukają prostych recept, a nie skomplikowanych analiz.

Humor i zrozumiały język pozwolą Ci się wyróżnić. No dobrze, możesz powiedzieć: „Blog blogiem, ale ja tu sprzedaję!”.  Otwórz stronę pierwszego z brzegu banku. Nie znajdziesz na niej elaboratów, tylko proste treści okraszone lekką grafiką. 

 

Czy artykuły o finansach pisane z humorem pasują do każdego tematu?

 

Zastanawiasz się, czy zawsze artykuły o finansach można pisać lekko i z humorem? Piszesz też na tematy poważne, jak chociażby związane z zadłużeniem czy wykładnią przepisów prawa. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Lekko i z humorem zawsze warto pisać tam, gdzie chce się być zrozumianym, niezależnie od tematu.

Na koniec napiszę coś banalnego: dostosuj język do swojego odbiorcy. Jeśli chcesz popularyzować wiedzę o finansach lub sprzedawać produkty finansowe dla „normalnych” ludzi, nie traktuj ich jak księgowych z 20-letnim stażem. 

 

A do Ciebie jakie teksty najlepiej trafiają? Pisane prosto i z humorem czy naszpikowane fachowym słownictwem niczym jeż kolcami. Koniecznie daj znać w komentarzu.

 

Elżbieta Markowska

Copywriterka, absolwentka kursu Zostań copywriterem. Porzuciła dla copywritingu pracę w księgowości, ale doświadczenie w niej zdobyte, wykorzystuje, realizując zlecenia dla klientów. Pisze głównie o finansach, stawiając przy tym na konkret i prosty język. Liczy się z algorytmami, a jednocześnie projektuje teksty tak, aby były zrozumiałe dla ludzi.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Resetuj hasło

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.