Klient w sklepie internetowym może błądzić po stronie, by po krótkiej chwili zdecydować się wyjścia. Ale jest sposób, by poczuł się jak w najwyższej klasy salonie. I został.

 

Jak kategorie i podkategorie zapewnią porządek w Twoim sklepie?

   

Wyobraź sobie klienta, który wchodzi do nowo otwartego sklepu. Rozgląda się. Zastanawia, w którą alejkę pójść, na którą półkę zajrzeć. I wtedy wita go sprzedawca. Proponuje pomoc, opowiada o dostępnym asortymencie, ciekawych promocjach. 

Klient sklepu internetowego skazany jest na samego siebie. Wchodzi na stronę i… . Czasami zostaje na dłużej. Ale zdarza się, że po kilku kliknięciach ucieka. Powodów może być kilka. Jednym z nich jest to, że nie potrafi odnaleźć się wśród sklepowych półek. 

W dobrze zaplanowanym sklepie internetowym klient dotrze tam, gdzie chce. Przy okazji zobaczy też pozostałą ofertę sklepu. Aby mogło się tak stać, 

Niech Twój klient zobaczy, do jakich działów (kategorii) może wejść. Jeżeli Twój sklep jest duży, nadaj też nazwy alejkom (podkategoriom). Im łatwiejsze będzie przechadzanie się po sklepie, tym większa szansa, że klient zostanie w nim dłużej.

 

Opis kategorii, czyli spotkanie ze sprzedawcą

   

Możesz sprawić, że klient poczuje się w sklepie jeszcze lepiej, jeśli pozwolisz mu na spotkanie ze sprzedawcą. Jak to zrobić? Stwórz opisy kategorii.

Opowiedz klientowi, jakie produkty znajdzie w każdym dziale (kategorii). Zwróć jego uwagę na towar, który trudno dostać gdzie indziej. Jeżeli sprzedajesz unikatowe produkty, zainteresuj klienta opowieścią, skąd wziął się na nie pomysł, dlaczego je stworzyłeś. 

Podkreśl, co odróżnia Cię od konkurencji. To bardzo ważne, kiedy sprzedajesz produkty dostępne w wielu sklepach. Może Twój towar jest atrakcyjniej, bezpieczniej, ciekawiej zapakowany? Może jego zakup wiąże się z dodatkową usługą? Niech klient widzi korzyści, jakie wynikają z zakupów właśnie u Ciebie.

Opis kategorii pomoże i klientowi, i Tobie, kiedy oferujesz wiele produktów należących do tej samej grupy, np. ręczniki z motywem dla dzieci, koszulki z cytatami, bawełniane włóczki, makarony, długopisy itp.  Bardzo trudno do każdego produktu stworzyć unikatowy opis. Opis kategorii będzie w takiej sytuacji uzupełnieniem krótszych informacji, które klient znajdzie przy produkcie.

 

Jakie opisy kategorii lubią klienci i Google?

 

Google chce, by wyświetlane wyniki wyszukiwania były jak najbardziej trafne i pomogły szukającemu. Sama nazwa kategorii nie zawsze wystarczy – czasem niezbyt dokładnie pokazuje, co się pod nią kryje. Opis kategorii to naprawi. 

 Ale nie każdy opis spodoba się Google. W najpopularniejszej wyszukiwarce liczą się dobre teksty.

Dobre, czyli jakie?

Przede wszystkim unikalne! Ani ludzie, ani roboty nie zatrzymają się na kolejnym skopiowanym od producenta tekście. Nie porozmawiasz z klientem, jeżeli wstawisz opis, który już kilku sprzedawców ma na swoich stronach. Takim wpisem tracisz szansę na przekonanie do siebie, zdobycie zaufania. Klient, który zobaczy kolejny nudny i znajomy opis, nie pomyśli, że trafił do fajnego sklepu.

Google też oczekuje unikalnych treści. Lata świetlne minęły od czasu, gdy wyszukiwarkom wystarczyło samo nasycenie treści słowami kluczowymi. Teraz frazy kluczowe mają znaczenie, gdy pojawiają się w sensownym, oryginalnym i wartościowym tekście.

Taki tekst sprawi, że klient zostanie dłużej w Twoim sklepie, a Google będzie go wyżej pokazywał w wynikach wyszukiwania.

 

Możesz pomóc Google dostrzec opisy kategorii

   

Nie poprzestawaj na stworzeniu unikalnego i ciekawego tekstu, popracuj nad elementami, które pomogą wyszukiwarkom dostrzec Twój opis, a zarazem sprawią, że klient łatwiej i szybciej przeczyta tekst. Więcej! Dzięki nim internauta, który przegląda właśnie listę zaproponowanych przez wyszukiwarkę stron, zobaczy konkretne informacje, a nie sznureczek szlaczków. 

 

  • Użyj słów/ fraz kluczowych

Umieść je w nagłówku i w samym opisie. Opis kategorii to świetne miejsce, by wykorzystać frazy z długiego ogona. Są mniej popularne, ale — co ważne — mniej konkurencyjne. To po nich trafi do Ciebie klient, który ma już bardziej sprecyzowane potrzeby. Frazy z długiego ogona są rzadziej wyszukiwane, ale wpisujący je klienci częściej przystępują do działania, czyli kupują.

 

  • Wstaw linki wewnętrzne

Google bardzo je lubi. Ty też powinieneś je polubić, bo to właśnie dzięki nim zaprowadzisz Twoich klientów w głąb sklepu. Możesz go zaprowadzić do konkretnej „półki”, którą chciałbyś mu pokazać, albo do poradnika, w którym radzisz np. co brać pod uwagę przed dokonaniem zakupu danego produktu.

 

  • Sformatuj tekst

Opis kategorii musi się łatwo czytać. Blok słów nie wyświetli się dobrze na telefonie, a w komputerze natychmiast zniechęci. Żeby tego uniknąć, podziel tekst na akapity. Dodaj nagłówek i śródtytuły. Taki opis polubi również Google.

 

  • Nie zapomnij o metadanych

Jeśli wpiszesz odpowiednie metadane — tekst SEO i krótki opis dla wyszukiwarki — klient w wynikach wyszukiwania zobaczy sensowny tekst. Co najważniejsze — taki, jaki Ty chcesz, żeby zobaczył, a nie jaki Google wyrwie z kontekstu.

Potraktuj tę zajawkę jak wizytówkę wręczaną klientowi. Niech go zainteresuje i będzie wstępną informacją.

Jak to zrobić?

Ustaw tytuł na ok. 65 znaków. Dzięki temu klient zobaczy go w całości. Jeżeli doda Twoją stronę do zakładek, będzie widział pełną nazwę. Wyświetli mu się ona również w tytule karty w przeglądarce internetowej.

Metaopis to z kolei tekst, który znajduje się pod tytułem w wynikach wyszukiwania. Jeżeli będzie miał ok. 156 znaków, wyświetli się cały. 

 

  • Ustaw adres URL ze słowem kluczowym

Automatycznie generowane adresy URL są długie i niezrozumiałe. Nie przekazują klientowi żadnej informacji. Ustaw tak adres, aby zawierał słowo lub frazę kluczową. Niech już po adresie klient wie, gdzie trafi. Adres powinien być krótki (do 100 znaków). Będzie wówczas czytelny zarówno dla klienta, jak i Googla.

 

Tak stworzone opisy kategorii ułatwią klientom dotarcie do Twojego sklepu. Mają też szansę być rozmową, która przekona klienta do przeszukiwania półek i przeglądania produktów. Szkoda by było ją zmarnować!

Joanna Bienia-Fijas

Absolwentka kurs Zostań copywriterem, z wykształcenia historyczka. Lubi rozmawiać z ludźmi — z tymi, do których pisze również, dlatego najpierw ich podpatruje, bada i wypytuje, a potem wciąga w rozmowę. Umie opowiadać, ale najbardziej ceni konkrety.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się

Zarejestruj się

Resetuj hasło

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.